Prałatura Pilska - Territorialis Praelatura Schneidemuhlensis

Po I wojnie światowej nastąpiły zmiany terytorialne poprzez traktat wersalski. Prowincja Prusy Zachodnie
i Poznań zostały przyłączone do Polski. Pozostałe tereny z przeważającą ludnością niemiecką pozostały przy Trzeciej Rzeszy i tworzyły nową prowincję „Grenzmark Posen Westpreußen” (Pogranicze Poznań Prusy Zach.). Tereny te kościelnie należały do listopada 1920 r. do archidiecezji Gniezno – Poznań względnie do biskupstwa Chełmno. Pod naciskiem państwa pruskiego utworzono delegaturę arcybiskupią w Tucznie, okręg Wałcz. Tu zarządzane były dekanaty  Piła, Wałcz, Pszczew, Babimost i Wschowa.


ks. dr Weimann

  Ks. prałat dr Robert Weimann, dotąd kanonik w Po-znaniu, został pierwszym delegatem z pełnomocnictwem wikariusza generalnego. W sierpniu 1922 r. podporządko-wano jego rządom również dekanaty północne: Złotów, Lębork, Bytów i Człuchów. Zmiany te były tylko przejścio-we. 1 V 1923 r. pap. Pius XI ustanowił „Administraturę Apostolską Tuczno”. Została ona podporządkowana bez-pośrednio St. Apostolskiej. Prałat Weimann zmarł 10 VIII 1925 r. w Monachium. Został pochowany w Tucznie.

 



Katholikentag, Piła 1923 r.


ks. dr Kaller

Jego następcą został prałat Maximilian Kaller, który szybko przeniósł swój urząd do Piły, stolicy prowincji „Grenzmark Posen Westpreußen”. Konkordat pruski z 14 VI 1929 r. ustanowił ostatecznie „Prałaturę Nullius Schneidemühlensis”. 13 IX 1930 r. nowa diecezja przyjęła tytuł niemiecki „Freie Pralatur Schneidemühl” (Wolna Prałatura Piła). Przełożony miał takie same prawa i obowiązki jak biskup diecezjalny.

 Należał tak jak biskup z Ermland (Warmia) i Berlina, jako sufragan, do prowincji kościel-nej arcybiskupa Wrocławia, miał miejsce i głos na niemieckiej konferencji biskupiej.


ks. dr. Hartz

Prałat Kaller został w tym samym roku mianowany bp Ermland (Warmia, siedziba Frombork) i 28 paźdz. 1930 r. przyjął sakrę biskupią w Pile. Jego następcą, 25 lutego 1931, prałatem w Pile, został ks. dr Franz Hartz. Do końca stycznia 1945 r. mógł zarządzać swoją diecezją do czasu, gdy wydarzenia wojenne zmusiły go do ucieczki z miasta. Na polecenie Gestapo, 26 stycznia 1945 r. wieczorem, opuścił Piłę. W liście do ówczesnego kuratusa i później-szego biskupa  Hildesheim, Heinricha Maria Janssen pisze:

kościół w Tucznie
na starych rycinach

siedziba prałatury - zamek w Tucznie

"Koło Schrotz (Skrzatusz) musiałem przejść linię głównych walk, omal nie zostałem ofiarą bitwy. Nie miałem ze sobą już nic oprócz małej walizki z krzyżem i łańcuszkiem”. W dniu 14 lutego 1945 r. dotarł do Demmin (Dyminek) i znalazł u tamtejszego proboszcza Heinricha Wessels przejściowe schronienie. Zmarł 15 II 1953 r. w Hüls koło Krefeld.

(ilustracje z "Die Apostolische Administratur Schneidemühl ein Buch für das katolische Volk", Schneide-mühl 1928; tekst z "Heimatstadt - Heimatkreis Deutsch Krone", Bad Essen 1996)

W 1945 r. teren Prałatury znalazł się pod zarządem Polski. Niemieccy mieszkańcy Prałatury zostali wysiedleni do Niemiec. Tam zarządzali byłą Prałaturą: 1953-1964 Ludwig Sebald Polzin; 1964-1972 Wilhelm Volkmann. Sto-lica Apostolska rozwiązała Prałaturę w 1972 a jej obszar został wcielony do nowo powstałych diecezji: Koszaliń-sko-Kołobrzeskiej i Zielonogórsko-Gorzowskiej. Dla byłych mieszkańców Prałatury ustanowiła wizytatorów: 1972-1982: Paul Snowadzki, 1982-1997: Wolfgang Klemp, 1997- obecnie: Prałat Lothar Schlegel.  

Droga do "ujednolicenia" - na podstawie notatek Kierownictwa NSDAP w Wałczu (fragment)

 

Rektorat Wolnej Prałatury Pilskiej (Freie Prälatur Schneidemühl) otrzymał 23 listopada 1934 roku pismo od Powiatowego Komitetu NSDAP w Wałczu, w którym czytamy: „Szanowny Panie Prałacie dr Hartz! Z wielką przykrością stwierdzam, że katoliccy księża w ogromnej większości nie należą do Narodowo Socjalistycznych (NS) organizacji dobroczynnych, uzasadniając to przynależnością do Caritasu Niemcy. Szanowny panie prałacie, najpewniej zdaje pan sobie sprawę z tego co ja o tym myślę i wie, że nie próbuję na kogokolwiek wywierać nacisku. Ale pan przecież sam najlepiej wie jak wielkim przykładem dla innych jest postawa duszpasterza. Dlatego też proszę pana, w interesie naszej Wielkiej Sprawy, poinformować podległych sobie księży, że przez zaszczytną przynależność do organizacji charytatywnych NS będą mieli sposobność oddawać ogromne zasługi na rzecz naszej Ojczyzny”. Pismo z hitlerowskim wezwaniem podpisał Kierownik Komitetu Powiatowego NSDAP Wichmann.
 

Oto odpowiedź ks. prałata dr Hartza z dnia 26 listopada 1934 roku: „Szanowny panie Wichmann. Kierowniku Komitetu Powiatowego NSDAP w Wałczu! Z zainteresowaniem przeczytałem Pańskie pismo z dnia 23 listopada 1934 roku i wracając do jego meritum wyjaśniam. Jak już plan łaskawie zauważył, wszyscy księża katoliccy należą do organizacji charytatywnej Caritas Niemcy. Tym samym spełniają warunek należenia do jednej z czterech, dopuszczonych w Niemczech, organizacji dobroczynnej. Zmuszanie ich do wstępowania w szeregi następnych np. Narodowo Socjalistycznych organizacji, równałoby się podwojeniem ich obowiązków co przecież nie odpowiada życzeniom władz naczelnych Waszej organizacji. Na pewno nie będę przeszkadzał żadnemu z księży gdyby zechciał, na zasadzie dobrowolności, obciążyć się podwójną pracą. W moim przekonaniu, pan również jest przecież zdania, że zmuszanie albo wywieranie na nich jakiejkolwiek presji w tym względzie nie może odbywać się za przyczyną władz kościelnych albo państwowych. Z niemieckim pozdrowieniem! Dr Prałat Hartz”.
opracował: Przemysław Bartosik

Odcięte od Macierzy
Jak wyglądają nasze kościoły na ziemiach, pozostałych przy Niemczech
 

Wskutek przecięcia dawnych prowincyj Poznańskiej
i Prus Królewskich granicą między Polską a Niemcami w roku 1920, odcięta została od archidiec. gnieźnień-skiej i poznańskiej lub chełmińskiej znaczna liczba katolików parafij katolickich. Dla oderwanej od macie-rzystych diecezyj ludności katolickiej Stolica Apo-stolska utworzyła po drugiej stronie granicy admini-strację apostolską. Pierwszą siedzibą tejże była mało znana miejscowość Tuczno w pow. wałeckim (Tütz), a pierwszym zwierzchnikiem tej nowej prowincji kościelnej w Prusiech był. x. Robert Weimann, który przedtem był kanonikiem kapituły poznańskiej. Jego pomocnikiem był x. Pelzelt, dawniej drugi prebendarz przy kościele pofranciszkańskim (dla katolików nie-mieckich) w Poznaniu, a gdy tenże objął później po-sadę proboszcza w Międzyrzeczu, objął po nim posadę x. Bleske, dawniej pierwszy prebendarz przy kościele pofranciszkańskim w Poznaniu, który dotąd w administraturze pracuje.

Pierwszy administrator apostolski tej nowej prowincji kościelnej niedługo cieszył się urzędem, gdyż w nie-spełna 5 lat zmarł w roku 1925 w Monachjum. Jego następcą jest obecnie x. dr Kaller, dawniejszy pro-boszcz parafji św. Michała w Berlinie. Wypada pod-kreślić, że nowy zwierzchnik przez szereg lat był duszpasterzem polskich wychodźców i robotników sezonowych w Pomeranji i Meklenburgji i zna język polski. Z chwilą objęcia urzędu przez niego, przenie-siono administraturę apostolską z Tuczna do Piły, gdzie się urodził w roku 1755 Stanisław Staszic. Piła liczy obecnie przeszło 40 000 mieszkańców i jest siedzibą naczelnego prezesa nowej prowincji "Grenz-mark Posen-Westpreussen. Adm. apostolski jest zarazem proboszczem parafji pilskiej. Piła oddalona jest od granicy polsko-niemieckiej nieledwo o 3 km.

Do administracji apostolskiej w Pile należą katolicy z powiatów złotowskiego, człuchowskiego i wałeckiego w Prusach Królewskich, lęborskiego i bytowskiego w Pomeranji, oraz z pozostałych przy Niemczech części powiatów chodzieskiego, czarnkowskiego, wieleń-skiego, skwierzyńskiego, międzyrzeckiego, babimoj-skiego i wschowskiego w byłej prowincji poznańskiej. Nowa prowincja kościelna liczy 140 000 dusz, 74 parafii z 7 lokalnemi wikariatami i 115 duszpasterzy.

 

Rubrycela wydana przez administrację apostolską w Tucznie w r.1924 wymienia wśród księży następujące polskie nazwiska: Prądzyński, dr Domański, Grochowski, Sobierajczyk, Paszki, Wdowczyk, Czarnecki, Stróżyna, Sobolewski, Szynkowski, Kobyliński, Wensierski, Grze-szkiewicz, Wenda, Pokorski, Barra i Molski. Trzej ostatni przenieśli się w międzyczasie do Polski. Nie wszyscy jednak kapłani z polskiem nazwiskiem są Polakami.

Poważny odsetek ludności katolickiej tej nowej prowin-cji kościelnej stanowią nasi rodacy, którym Opatrzność w niezbadanych wyrokach niestety nie użyczyła upra-gnionej wolności. Najbardziej los dziejowy pokrzywdził braci naszych w powiecie złotowskim na t. zw. Krajnie, tuż na pograniczu województwa poznańskiego. Siedm czysto polskich parafij z 10 kościołami, o których mury po dziś dzień odbija się język polski, ufundowanych niegdyś przez bogobojnych dziedziców Złotowa i Kra-jenki, mieści się na tej przez wieki całe gnębionej ziemi złotowskiej. Są to parafie:

1. Złotów, prob. jest x. Gotlnick, Niemiec, mówiący dobrze po polsku, dawniejszy prob. parafji św. Jana w Toruniu. W Złotowie istnieją 2 kościoły: parafialny pod wezwaniem Wniebowzięcia N.M.P oraz kaplica św. Rocha, wybudowana w czasie pomoru w roku 1711;

2. Krajenka, proboszczem jest x. dziekan Schoenke, mówiący również dobrze po polsku;

3. Zakrzewo, prob. jest x. dr Domański. Do kościoła w Zakrzewie należą kościół filialny w Olomsku, oraz lokal-ny wikariat w Polskiej Wiśniewce, gdzie urzęduje x. prof. Józef Kliche, Niemiec, (dawniejszy profesor przy gimnazjum Fryderyka Wilhelma, dzisieiszem im. św. Jana Kantego w Poznaniu);

4. Radawnica, proboszczem jest x. Rosentreter, brat niedawno zmarłego biskupa chełmińskiego;

5. Głubczyn, proboszczem jest x. Jan Grochowski; jest on członkiem sejmiku prowincjalnego w Pile i to jako jedyny Polak w tymże sejmiku;

6. Sławianowo, gdzie prob. jest x. Władysław Paszki;

7. Buczek Wielki, gdzie proboszczem jest x. Alfons Sobieraiczyk.

Opisowi tych parafij i świątyń, niezbitych dowodów odwiecznych tradycyj polskich, poświęcić pragnę słów kilka. Ażeby czytelnicy lepiej zrozumieli smutny los rodaków na rubieży złotowskiej, podam pokrótce historję powiatu złotowskiego w ramach historji Krajny.

 

Przewodnik Katolicki nr 20, 15 maja 1927 r. - pisownia oryginalna

<<<<<