Archiwalia parafii w Tucznie

Przeglądając archiwa parafii można znaleźć stare dokumenty, które przetrwały zawieruchę wojen, pożarów i innych nieszczęść. Podobnie i w naszej parafii znajdowały się takie dokumenty. Nie były kompletne. Ostatnie zniszczenia związane są z II wojną światową, w czasie przejścia frontu proboszcz musiał opuścić plebanię. Wojna spowodowała uraz do wszystkiego co niemieckie. Dlatego i stare dokumenty, nie przedstawiały żadnej wartości, dla nowo przybyłych na te ziemie. Starych dokumentów zgromadzonych na plebanii przetrwało niewiele. Wszystkie zostały przekazane do Archiwum Diecezjalnego w Koszalinie. Niektóre były napisane po polsku. Stanowią dowód, że tutaj, po I rozbiorach (1772) i zajęciu przez Prusy, przetrwali Polacy i polski język. Poniżej zostały one przedstawione. Nie było to proste, charaktery pisma są różne, słownictwo i zasady pisowni też były inne, używano skrótów, były też naleciałości z języka niemieckiego, wiele zwrotów po łacinie wymaga specjalisty. Na ile było to możliwe, postaraliśmy się w miarę dokładnie przetłumaczyć "z języka polskiego na polski".

Przytoczone dokumenty i listy pisano wówczas na kartce papieru i składano tworząc niby kopertę. Koperty były rzadkością. List był pieczętowany pieczęcią lakową.  Przykład powyżej.